Archive for the 'zabawne' Category

Wrocławskie targi turystyczne – Cejrowski show

Oto mała retrospekcja 😉 W sobotę 7.02.09 byliśmy z moim Kochaniem na pierwszych wrocławskich targach turystycznych. Głównym celem naszego wypadu było spotkanie z Wojciechem C. – postaci niezwykle barwną, kontrowersyjną, ciekawą i ciekawską zarazem. Na salę wszedł w swojej charakterystycznej kolorowej koszuli. Już na samym początku ustalił swoje zasady – nie pozwolił się filmować i fotografować po upływie 3 minut spotkania. Po ich upływie zażądał wyłączenia sprzętu tłumacząc to w bardzo logiczny sposób – „piąte przykazanie mówi nie kradnij” WIĘC PROSZĘ NIE KRADNIJ” i sprytnie (ciekawe czy świadomie) od początku spotkania przemieszczał się na tyle szybko że trudno było Go uchwycić w kadr i zrobić dobre zdjęcia nawet profesjonalnym sprzętem. Język jak zwykle ostry, pełen humoru, dystansu do siebie i świata, otulony sarkazmem i swoistym cynizmem. Dwie godziny minęły szybko…. Stanowczo za szybko. Później autografy na książkach i płytach- teraz czekamy na kolejna książkę która ma się ukazać końcem roku. Kolejne spotkanie jesienią. Czyli pozostaje czekać. Gorąco polecam „ Gringo wśród dzikich plemion” i „Rio anakonda” jak również serie filmów serii „Boso przez świat”

Reklamy

Ratatuj

Wczoraj udało nam się znaleźć czas i wyjść gdzieś w wspólnie z Kamilką.

Byliśmy na zakupach (Kamilka – Milcia 🙂 kupiła słodką zabaweczkę) a później były lody. Ja mały koktajl truskawkowy, kobiety jednak dały się ponieść 🙂

Moja Kamilka: mus truskawkowy i lody cytrynowe
Nasz Gość: lody firmowe – jak sama to ujęła: były tak duże że ledwo je zjadła 🙂

Później był film 🙂 Ratatuj – polecamy serdecznie 🙂

Kama:

Tak zabawa była przednia:)Od dawna nie oglądałam tak zabawnego” filmiku”

Szczurek okazał sie przewspaniałym bohaterem o pięknym wrażliwym serduszku:)Myślę, że teraz będę z większa sympatia spoglądała na te sprytne gryzonie.

Spędziliśmy wspaniały czas i nie zawahamy sie tego powtórzyć…

Hmm a już wkrótce na ekranach kin………… WIEWÓRKI

Fajnie będzie pooglądać rudawki zimą :)… a jest coraz chłodniej.Ostatnio bardzo często chowam łapki do cieplutkiej kieszeni mojego Lusia:)
………………………………………………..
Przed kinowaniem byliśmy u Chińczyków na przepysznym jedzonku.Kochanie miało dwie potrawy po połowie-wieprzowinkę z brokułami i z warzywami, a ja wołowinę z grzybkami Mun..pycha 🙂

Odebrałam też okulary i powoli przyzwyczajamy sie do nowego wizerunku…..myślę , że za kilka dni już spowszednieją 🙂

Tęsknię za Tobą Kochanie
Gorące buziaki

W czytelni PWr.

Siedzimy sobie teraz w czytelni w C-13.Panuje tu swoisty reżim użytkowania.Musiałam zanieść do szatni moje odzienie.To dość normalne w końcu jest szatnia kilka pieter niżej.Przy wejściu pozbawiono mnie legitymacji i zakomunikowano, ze nie można nic ze sobą wnosić- czyli książki w zęby następnym razem.A może po prostu bramki, przez które się przechodzi dla pewności, że w mojej bieliźnie nie znajduje sie cenne matematyczne dzieło nie działają tak jak powinny;)

Moje Kochanie obudziło mnie dziś słodkim telefonikiem przed godzina siódma rano.Bardzo lubię niespodzianki, ale ta chyba wyraźnie wpłynęła na moje postrzeganie dzisiejszego dnia 😉

Buziaki gorące dla Mojego Skarba, który siedzi tuż obok mnie i rozwiązuje zadania z optyki.Nie mogę niestety zrobić tego osobiście, bo bym Go bardzo rozproszyła 😉

Przygoda z torebką.

W piątek mieliśmy mała przygodę.po tym jak wysiedliśmy z autobusu zorientowałam się, że na siedzeniu zostawiłam torebkę….Przerażenie w oczach i tysiące katastroficznych myśli,a momentami nerwowy śmiech.Moje Kochanie opanowało sytuacje i szybko zadzwonił do MPK.Namierzyli autobus i powiadomili kierowcę o zdarzeniu.Okazało sie, że znalazł torebkę i mogę ja odebrać w trakcie kursu.Czekaliśmy na Borowskiej-Pan okazał się bardzo sympatyczny, a torebka nienaruszona.

Dziękuje kierowcy autobusu 145 o numerze 8046 a przede wszystkim Mojemu Lusiakowi, bo dzięki jego szybkiej akcji w porę znaleziono mój dobytek 🙂

Wiewiórka kradziejka mała ;)

W Finlandii jedna z właścicielek sklepu ze słodkościami w miejscowości Jyvaskyla zaobserwowała ciekawe zjawisko. W jej sklepie pojawił sie mały rudy klient, który grasował po pułkach ze słodyczami i uciekał ze zdobyczą nie myśląc za nią płacić.
Rudzielec pojawia się średnio dwa razy dziennie z jednym ściśle określonym celem – dorwać jajko niespodziankę i zwiać. Gdy tylko jajka są w sklepie codziennie świeci tryumf. A co robi dalej?Starannie ściąga z jajka sreberko, wyjada czekoladową zawartość, a następnie daje dyla ze sklepu wraz z plastikową zabawką w pyszczku. Mieszkańcy zauroczeni wiewiórczą amatorką jajek sami jej przynoszą kinderniespodziewanki. Intrygujące jest jednak dla nich to gdzie Rudzielec ma swoja kryjówkę i gdzie magazynuje zabawki?Wiewiórka ma już na pewno pokaźną kolekcje bo grasuje w sklepie ze słodkościami nie od dziś.Jednak nikt do tej pory nie zlokalizował jej magazynku z zabawkami.

Informacja pochodzi z stąd.

Hmm ja też lubię jajka niespodzianki 😛
Ciekawe cio to może oznaczać:P ?

(5 x 12) – 2

Słodkie, gorące buziaczki dla mojego Skarba :*

Kama:

Gorące, tulące buziaczki dla mojego Kochania :*

Życie w parku

Kolejne zdjęcia, aparacik sprawuje się super. Niunia ślicznie pozuje a ja uczę się robić zdjęcia (Niunia trochę zabiera mi aparacik 😛

Tym razem zdjęcia są z parku – jest mały ptaszek którego nie możemy jednoznacznie zidentyfikować kilka zdjęć z wiewiórkami, Hala Stulecia i bardzo dużo naszych zdjęć. Zapraszamy do pisania komentarzy 🙂

Teraz idziemy coś zjeść….

Zdjęci w rozmiarze 1024 – do oglądania na PC – oryginały są dla nas 🙂 i naszych……..


Informacje

Ankieta

Nasze ostatnie zdjęcia

Tweetis