Archive for the 'weekendowanie' Category

Po oceanarium

Po zwiedzaniu odwiedziliśmy wspomniane centrum. Trzeba było zapełnić brzuszki. Misiek zamówił kawałek soczystego mięska a ja kiełbaski. Pyszne chociaż smak kompletnie inny niż polskich. I good for me, że tak jest. Uwielbiam tą różnorodność smaków i nie znoszę jednocześnie. To oczywiście zależy od tego czy było smaczne czy… Później nacieszyłam oczy nową kolekcją Nike która w Polsce będzie za jakieś może dwa lata, lub nigdy..

Tutaj moda jest inna.. ciekawa, zaskakująca. Kobiety rzadko wkładają szpilki. Drobna kostka brukowa utrudnia swobodne przemieszczanie się więc większość kobiet rezygnuje z tej ekstrawagancji. Teraz już wiem, ze zabieranie szpilek kończy się na ich rozpakowaniu i spakowaniu z powrotem;) Niby te same sklepy a ciuchy zupełnie inne, oddające klimat tego miasta stylu życia i to jest na swój sposób piękne…

Weekend że hej.

Weekend niestety minął. Tak się nam to nie spodobało, że rano nie byliśmy w stanie wstać z łóżka. Krzyś pewnie dopiero teraz dociera do pracy;P na dodatek nie wyspany. Niebo jest dziś dość chmurzaste ale słoneczko sobie nieźle z tym radzi. Wieczory nie są już jednak takie cieplutkie. Szczególnie jesli spedza sie je nad oceanem w krótkich spodenkach i….. skromnej bluzeczce 😛 To jednak daje szansę na ycie mocno przytulana na rozgrzewkę… i tu pojawia sie pytanie… wziąć sweterek czy lepiej o nim zapomnieć ? 😛

Pierwszy śnieg.

Pada śnieg bim bom…
i marzną mi paluszki…

Dziś po raz pierwszy w tym roku spadł śnieg… nio nie licząc tego, że ktoś wczoraj w niebie chciał się porzucać śnieżkami i tak koło czwartej zarzuciło nas gradem ;)czyli podsumowując…. dziś byłam śnieżynką jakich mało.. a Moje Kochanie…po nim wszystko spływa 😉 ma kurteczkę, którą wszelkie opady omijają wielkim łukiem:)

Po południu leniuchowanie…w pełnym zakresie…tak jak wczoraj….

Cudownie:) cudownie:) cudownie:)… jest sobie razem robić nic 🙂

Martwię się tylko o rudawki..Boje się , że nie są jeszcze gotowe na przyjście zimy i że mogą sobie nie poradzić. Trzymamy z anie kciuki i niebawem sprawdzimy jak się u nich sprawy mają.

Krzyś:

Śnieg jest fajny jak jest go dużo i można napaść na swoją Wiewiórkę ze śnieżynką 🙂 Teraz mamy mokre pluchowisko, chociaż może to i dobrze będzie można łatwiej znaleźć coś w parku 🙂

W związku z czym leżenie, oglądanie filmów i czasami przesypianie tych nudnych jest najlepszą rzeczą jaką można robić podczas takiej pogody. Ale to nie jedyny powód by „nic nie robić”. Uśmiech i rozanielenie pięknej kobiety która śni przy moim boku 🙂 „bez cenne” 🙂 za wszystko inne musiałem (no prawie wszystko) zapłacić Visą 🙂

Już nie mogę doczekać się następnego weekendu, bo to bardzo ważny weekend 🙂

Czarujący weekend

W sobotę byliśmy w smakowitej pizzerii CASA GRANDE niedaleko pracy Ksysia.Pizza na cienkim cieście… dla naszych wygłodniałych możliwości za cienkim;)jednak bardzo aromatyczna… serka nie oszczędzali:) .Wystrój dość surowy.. brakowało klimatycznej atmosfery…czegoś co wołałoby przyjdź tu jeszcze raz…Stwierdziliśmy, że jak kiedyś będziemy w pobliżu i będziemy mieli ochotę na włoski specjał weźmiemy pizzę na wynos:)

Tego dnia dostałam tez śliczny prezent. Jest zielony, dopasowany, i świetnie do siebie pasujemy :0 czyli ja i moja nowa płaszczyko-kurteczka 🙂 DZIĘKUJĘ KOCHANIE
DZIĘKUJĘ
DZIĘKUJĘ
DZIĘKUJĘ

Kupiliśmy też ciepłą polarkową czapeczkę dla Lusia, żeby nie marzł jak wraca tak późno późno
do domku….

Spacerki spacerki…. i jeszcze raz spacerki 🙂 Spotkaliśmy nasze śliczniaste rude stworzonka.Zakopują wszystkie napotkane smakołyki i chociaż wydaje sie na początku, ze robią to z jakąś niezwykłą logiką.. miejsca są dość przypadkowe….. a później nio cóż podkradają jedzonko sąsiadce.. bo nie pamiętają gdzie schowały swoje zapasy;)

Weekendowanie :)

Weekend był bardzo razem i bardzo bardzo cudownie spędzony.Mamy dużo pięknych zdjęć dzięki którym wspomnienia są zawsze w zasięgu ręki.

Na przeciwko Renomy wybudowano cokół na którym zostanie wzniesiony pomnik Bolesława Chrobrego na koniu.pomnik już stoi za ogrodzeniem gotowy do montażu- jest potężny, więc na pewno będzie kolejną atrakcja turystyczną Wrocławia.

Ja miałam w sobote dzień marudzenia i „wszystko na nie”.Moje Kochanie wie co w takiej sytuacji zrobić(tego nie zdradzę, bo mistrzowskich „taktyk”sie nie zdradza)dlatego wymarudziłam się dość szybko szczególnie, że przed nami był wspólny wieczór i nie tylko…. 🙂

Odpoczynkowanie

Już jest piątek 🙂 Dziś jadę z Kamilką na mały weekendowy wypoczynek. W planach mamy nicnierobienie i…. i tylko to 🙂 Rzeczywistość pewnie okaże się bardziej wymagająca i będziemy musieli coś zrobić, ale postaramy się zrobić to szybko żeby nicnierobienie było 🙂

Ja już odliczam minutki do bycia razem 🙂
Do zobaczenia wszystkim w poniedziałek 😛

A tu kilka zdjęć z samotnej nocy na balkonie z aparatem 😛

Picasa SlideshowPicasa Web AlbumsFullscreen

Zakupy

Wczoraj byliśmy na zakupach.Kochanie kupiło sobie spodenki i sweterek, a ja dostałam śliczny sweterkowy prezent 🙂 Po powrocie padłam jak długa na łóżeczko. Oboje marzymy o weekendzie nicnierobienia,nicniemuszenia, nicniepotrzebienia.Szczególnie mojemu Skarbowi potrzbna taka leniwa regeneracja.Jest bardzo zmęczony.Praca,kurs Nowy dwór-Sępolno,(studiowanie gdy jest rok akademicki)pranie,prasowanie…. potrafi zwalić z nóg.

Byle do piątku 🙂

Gorące całuski Kochanie :*

Mam nadzieje że masaż moimi paluszkami sprawi, ze poczujesz sie dużo lepiej 🙂


Informacje

Ankieta

Nasze ostatnie zdjęcia

Tweetis