Archive for the 'świetne jedzenie' Category

Pierożki

Nio to jak idziemy to na całego! W kwestii jedzonka to dziś lepiłam pierożki. wyszło sztuk 54 czyli całkiem niemała porcja 🙂 Chyba odkrywam w sobie kulinarne powołanie 😉 Na Mojego Miśka będzie czekał pakiet specjalny do schapsania po powrocie  🙂

Reklamy

Teraz troche o tym co tygryski lubią (prawie najbardziej :)

Czyli jedzonku 🙂

Tu jest wersja oficjalna 😛
z odnośnikami.

Generalnie to co tam piszą to prawda 🙂 Potrawy czasami tylko inaczej wyglądają.

Ryby są smaczne – mi najbardziej smakują grillowane. Jadłem taką Doradę i Robalo obie pyszne – zwłaszcza z sokiem cytrynowym lub pomarańczowym.
Jadłem też krewetki i kalmary – te ostatnie niezbyt mi smakowało, choć trudno nazwać to smakiem 🙂

Mięska są też pyszne a dania z nich 🙂

Desery… różnie to bywa są dobre ale czasami…

Więcej już nie

Ratatuj

Wczoraj udało nam się znaleźć czas i wyjść gdzieś w wspólnie z Kamilką.

Byliśmy na zakupach (Kamilka – Milcia 🙂 kupiła słodką zabaweczkę) a później były lody. Ja mały koktajl truskawkowy, kobiety jednak dały się ponieść 🙂

Moja Kamilka: mus truskawkowy i lody cytrynowe
Nasz Gość: lody firmowe – jak sama to ujęła: były tak duże że ledwo je zjadła 🙂

Później był film 🙂 Ratatuj – polecamy serdecznie 🙂

Kama:

Tak zabawa była przednia:)Od dawna nie oglądałam tak zabawnego” filmiku”

Szczurek okazał sie przewspaniałym bohaterem o pięknym wrażliwym serduszku:)Myślę, że teraz będę z większa sympatia spoglądała na te sprytne gryzonie.

Spędziliśmy wspaniały czas i nie zawahamy sie tego powtórzyć…

Hmm a już wkrótce na ekranach kin………… WIEWÓRKI

Fajnie będzie pooglądać rudawki zimą :)… a jest coraz chłodniej.Ostatnio bardzo często chowam łapki do cieplutkiej kieszeni mojego Lusia:)
………………………………………………..
Przed kinowaniem byliśmy u Chińczyków na przepysznym jedzonku.Kochanie miało dwie potrawy po połowie-wieprzowinkę z brokułami i z warzywami, a ja wołowinę z grzybkami Mun..pycha 🙂

Odebrałam też okulary i powoli przyzwyczajamy sie do nowego wizerunku…..myślę , że za kilka dni już spowszednieją 🙂

Tęsknię za Tobą Kochanie
Gorące buziaki

Misz masz.

Nie będzie tu o barze „Misz masz”, do którego z reszta bardzo często z Moim Kochaniem wybieramy sie na konkretne conieco- zestaw z mielonym to prawdziwie sycący obiadek;)

Nie było nas bardzo bardzo długo.Nadrobić zaległości nie sposób, ale sprobować można..

Nadal chodzę na fitness i nawet szaruga za oknem nie jest mnie w stanie zatrzymać przed porządną dawką serotoninki….

Niedawno miałam urodzinki, które Lusio pięknie zorganizował…. i zachwycił mnie niesamowicie….było romantycznie, wesoło, niespodziewankowo i….teraz tez słucham cudownego gitarkowego odprężenia, które dołączyło do naszych muzycznych zbiorów.A deser….

Dziś wróciłam niezwykle podbudowana po spotkaniu z moim promotorem.Szykuje sie pracowity czas tworzenia magisterki.

Do jutra mam kosmetyki które pożyczyła mi do prób i zabaw moja dobra koleżanka Beatka.Apropos…. niedawno miałam okazję zajmować sie Jej dzieciaczkami.To było niezywkłe doświadczenie. Polecam się na przyszłość;)

A teraz mocno zatęskniłam za moi Ksysiem…więc zmykam na małe pogaduchy:)

(5 x 12) – 2

Słodkie, gorące buziaczki dla mojego Skarba :*

Kama:

Gorące, tulące buziaczki dla mojego Kochania :*

Pekin

We wtorek dzień był niezwykle chmurzasty i bardzo Osiołkowy…Moje Kochanie, żeby wyciągnąć mnie z jaskini rozpaczy imało się różnych różności, aż w końcu dotarliśmy do restauracji Pekin.Jedzonko było pychotne.Ja uwielbiam do wszystkiego dodawać jeszcze szczyptę soli i dosalam jak tylko mogę, a tym razem wszystko było idealnie tak jak lubię. Nio może nie wszystko surówka była dla mnie stanowczo za słodka, pewnie dla równowagi;)Następnym razem- bo z pewnością będzie następny raz zdecyduje sie na mnóstwo mięska i dodatkowy ryż, a surówkę sobie najzwyczajniej daruję.jak sie okazało po wyjściu…moje bluzeczka, policzki bródka, i wiele innych jadło razem ze mną, czego dowody były praktycznie namacalne;)

Później trafiliśmy do księgarni. Kochanie poszło na dział informatyka, a ja utknęłam na dziecięcym.Okazuje sie , że można kupić genialne książeczki Puchatkowe z zabawami dla maluszków.Są totalnie rozkoszne :)Niestety teraz Moje Kochanie je na mnie testuje.

Były tez lody-dużaste lody w Galerii-ja na kwaśno-cytryna i malina, a Lusiek na słodko-delicja i figa.

Nocne zdjęciowanie, spacery i inne też były 🙂

Cudowny wieczór

Dziś troszkę zmieniłam fryzurę, a później spędziliśmy razem z Niusiem radosny wieczór.Zjedliśmy pyszna pizzę z dużą ilością mięska- tak na prawdziwych mięsożerców przystało i zwiedziliśmy Podwale.Odebraliśmy komputerek,który Kochanie kupiło w celach eksperymentalnych-czyli popchnięcia do przodu mojej pracy magisterskiej.Odwiedziliśmy przy tej okazji kamienicę z niezliczoną ilością stromych schodów i podłogami zbitymi z desek.Ciekawe doświadczenie-szczególnie jak sie wchodzi po nich na szpilkach 😉

o projekcie
maszynka jest fajna, malutka (rozmiary 30x30x9 cm) ale troszkę ciężkawa 😛 jak na swoje wymiary 😛 Projekcik wspierania Kamilki w pracy mgr (a wiecie co oznacza inż. mgr. ?) już powoli rusza. Dziś zawita tam pingwin z RPA (Ubuntu 7.04), mam jeszcze kilka stosownych naklejek więc będzie dużo śliczniejszy 🙂 A więcej o projekcie na moim blogu.