Archive for the 'park' Category

Jesień w Parku

W sobotę byliśmy na małej wycieczce w Parku Szczytnickim. Mieliśmy szczęście bo była całkiem ładna pogoda 🙂 Niunia oczywiście bardzo chciała zapolować na jakiegoś rudzielca i potraktować go orzeszkiem (rozłupanym) i… udało się wiewióry jak tylko poczuły orzeszki w powietrzu od razu się zleciały i chciały być karmione 🙂 No i oczywiście dostały kilka orzeszków 🙂 Karmienie małych stworzonek przygotowujących się do zimy sprawia nam wiele przyjemności.

Oczywiście sam park mieniący się najróżniejszymi kolorami też był piękny – a mój osobisty Rudzielec 🙂 uśmiechnięty i prześliczny 🙂

Ogólnie rzecz biorąc dzień był cudowny i spędzony razem 🙂

A niżej zdjęcia z tej części dnia 🙂

Picasa SlideshowPicasa Web AlbumsFullscreen

Reklamy

Wiewióka zakopująca

Jako że ostatnio byliśmy w parku a w parku bywają wiewiórki 🙂 chciałbym pokazać mały filmik z udziałem jednej z tych ślicznych rudych istotek. Nasza wiewiórka będzie kopać (a dokładniej zakopywać) coś w liściach i innych znalezionych rzeczach leśnych 😛

Przepraszamy za jakość tego nagrania ale Google nie jest najlepsze przy konwersji z QuickTima 😛

miłego oglądania 🙂

Życie w parku

Kolejne zdjęcia, aparacik sprawuje się super. Niunia ślicznie pozuje a ja uczę się robić zdjęcia (Niunia trochę zabiera mi aparacik 😛

Tym razem zdjęcia są z parku – jest mały ptaszek którego nie możemy jednoznacznie zidentyfikować kilka zdjęć z wiewiórkami, Hala Stulecia i bardzo dużo naszych zdjęć. Zapraszamy do pisania komentarzy 🙂

Teraz idziemy coś zjeść….

Zdjęci w rozmiarze 1024 – do oglądania na PC – oryginały są dla nas 🙂 i naszych……..

Spać…

Wakacje już trwają a my nadal polujemy na weekend spędzony na nic nie robieniu. Niunia widziała wczoraj na żywo nasz nowy aparacik i nawet jej się spodobał 🙂 Więc go kupimy… prawdopodobnie już za tydzień będzie nasz i zamieścimy pierwsze zdjęcia.
Jaki z tego wniosek? Lato to pora biegania wiewiórek po parkach 🙂 a Niunia lubi wiewióry… czyli znowu się nie wyśpimy 🙂 Bo wiewiórki żerują rano… a rano wychodzą też emeryci. Szacuneczek dla nich za dokarmianie małych stworzeń, ale ile ja się muszę na nich nasłuchać jak Niunia nie może znaleźć żadnej „wolnej” wiewiórki 🙂