Archive for the 'fitness' Category

Reaktywacja :)

To prawda… Oj działo się działo. Będzie o czym dzieciaczkom kiedyś opowiadać 🙂 U Nas cały czas w biegu i chwilek razem jak zwykle ilość niewystarczająca. Stumilowy krok wykonany. Moje Kochanie ma już mieszkanko a to kolejny krok do… Bardzo na to czekaliśmy. Przybyło tez obowiązków i różnych śmiesznych wydarzeń. Zgłębiamy naszą wiedzę na temat wszelakich domowych niespodziewanek i rzeczy niezbędnych. Lista rzeczy potrzebnych rośnie, a każdy nowy bibelot zagospodarowujący przestrzeń cieszy niezmiernie 😉 Naszym ulubionym miejscem wypraw pod hasłem ” do domku” są Bielany wrocławskie.

„Mamy” piękny widok z okna. Lubie czasami stanąć w pokoju i się rozmarzyć. Nie mogę sie doczekać gdy przywiozę wszystkie wiewiórki i inne skarby. To już całkiem  niedługo 🙂

Obecnie przygotowuję sie do obrony i nadal wydeptuje salę w Gymnasionie. Obiecuję  że nasi Kochani Czytelnicy będą mieli świeżą lekturę naszym życiem pisaną:)

Reklamy

Wielki powrót: :)

We wtorek po raz pierwszy od 9 tygodniu byłam na aero. Fajniusio bo z Beatka i na zajęciach Agi, które uważam za najlepsiejsze.Miała na mnie oko i nie pozwalała, żebym przesadziła.. troszkę mnie pilnowała;)

Następnego dnia zakwasy, ale radość z powrotu sprawiła, że zupełnie mi nie przeszkadzały:)Znowu jestem w swoim żywiole.Znowu mogę poczuć ta radość z pokonywania własnych słabości…i z osiągania nowych sprawności…a przede wszystkim świetnie się przy tym bawić.

W przyszłym tygodniu już wracam na hip-hop i shake dance.Mam w sobie tyle energii i radości… i łatwiej znoszę samotne popołudnia i wieczory…

Niepogodno

Chyba dało się zauważyć że pogoda jest jakaś taka średnia 🙂 bez ciepłego wdzianka nie ma co się ruszać. Całe szczęście że w autobusach (przynajmniej tych nowych) jest ciepło a stojąc w korkach, których ostatnio jest jakoś więcej 🙂 można się spokojnie ogrzać. Jakoś to chyba wszystko wpływa na nasze samopoczucie, u mnie dodatkowo (teraz) chęć spania a u Niuni ćwiczonka (pozdrowienia dla Pana Marcina) co to ją nieźle wykańczają :), ale to tylko dodatki. w każdym razie już trochę żyjemy byle do piątku i odpocząć 🙂

Pozdrowienia dla wszystkich, a Mojej Niuni to w szczególności, no i dla naszej dawno nie widzianej młodej stomatoloszki też (ciekawe czy nas czyta :P)

Kama:

Wróciłam skonana zupełnie.Z Beatka poszłyśmy a koktajl proteinowy.Wciągałam słomka zawiesisty, tym razem przesadnie słodki i jakiś taki niedobry różowy płyn i końca nie było widać… nio dna właściwie.Było ciepło i miło..tak, że trudno było się zmusić do poruszenia w kierunku wyjścia.

Pozdrowienia dla Mojego Zmęczonego Pracusia Kochanego takie gorące, żeby zimność odeszła hen hen daleko.

Słodkich snów Kochanie Moje….a już niedługo…………….

Już się nie mogę doczekać piątku….oj szampan sie na pewno poleje strumieniami 😉

Spotkaliśmy dziś Monisię i ogromnie jestem z tego powodu uradowana:)Może to telepatia, albo siła wyższa, bo często ostatnio wspominałam nasze czasy licealne, a nie wiedziałam jak sie zabrać do odszukania świeżo upieczonej stomatoloszki…a tu nagle pojawiła się na samym środku ulicy:)

Nowe znajomosci i kłopoty z pralką.

W Redeco poznałam ciekawych ludzi.Jedna z najfajniejsiejszych osób jest Beatka.Mama trójki maluchów i zagorzała fitnesska.Zawsze uśmiechnięta i niezwykle ciepła osóbka, która na wszystko potrafi znaleźć czas.Tylko podziwiać i brać przykład 🙂

Moje Kochanie ma mały problem z pralka, dlatego zapakowałam reklamowy giganty a po pracy pojedziemy po ciuszki i będziemy robić pranko u mnie, a później pewnie prasowanko mnie czeka;)Prawie jak w profesjonalnej pralni:)

Cosik chyba literek „p” za dużo, bo jakoś śmiesznie sie czyta 😉

Powrót

Wczoraj po raz pierwszy od dwóch tygodni byłam na aerobiku.W końcu wróciłam do swojego żywiołu.Niestety w trakcie zajęć złapał mnie ból.Dżenis od razu zareagowała. Myślała, ze mdleję lub dzieje sie coś poważnego.Jestem jej niezmiernie wdzięczna za tak szybka reakcje i głupi mi,że tak się stało.

Proteinowe conieco

Dziś Kochanie Moje postawiło mi po fitnessie koktajl proteinowy.Sam złośliwiec jeden zamówił sobie Pago- smaczniutki naturalny soczek z gruszek.Nie mógł się doczekać aż zobaczy moja skrzywiona minkę … Oczekiwany grymas niezadowolenia na mojej buzi okazał się zaskoczeniem i zadowoleniem.Koktajl był całkiem smaczny… coś. w stylu zimnego shakea.Skarb był rozczarowany.Dobrze , że przynajmniej miał soczek na osłodę:)A soczkiem sie ze mną podzielił bo taki już jest Misio mój 🙂


Butki, spodenki…

Buciki już kupione.Śmigam w nich że ho ho :)Dodatkowo kupiłam też spodenki typu”play dry” Ślicznie podkreślaja pośladeczki ;)Teraz wyglądam jak rasowa instruktorka… pełny odlot bez red bulla. Już nie mogę się doczekać hi-lo(taniec śmiganiec w stylu dance)