Archiwum dla Listopad 2007

Teraz troche o tym co tygryski lubią (prawie najbardziej :)

Czyli jedzonku 🙂

Tu jest wersja oficjalna 😛
z odnośnikami.

Generalnie to co tam piszą to prawda 🙂 Potrawy czasami tylko inaczej wyglądają.

Ryby są smaczne – mi najbardziej smakują grillowane. Jadłem taką Doradę i Robalo obie pyszne – zwłaszcza z sokiem cytrynowym lub pomarańczowym.
Jadłem też krewetki i kalmary – te ostatnie niezbyt mi smakowało, choć trudno nazwać to smakiem 🙂

Mięska są też pyszne a dania z nich 🙂

Desery… różnie to bywa są dobre ale czasami…

Więcej już nie

Reklamy

Zdjęcia z Lizbony 4

Niedzielna wycieczka po mieście, okraszona ślicznymi panoramami miasta 🙂

Lisbo – 2007.11.25

Zdjęcia z Lizbony 3

Trzecia seria zdjęć z Lizbony 🙂 Tym razem zdjęcia były robione w sobotę. Tydzień temu. Byłem z szefostwem mojej firmy na obiedzie (kilka pierwszych zdjęć). Później udałem się na zwiedzanie wybrzeża Rio Tejo 🙂

Pierwsze zdjęcia przedstawiają „Pomnik odkrywców” i panorama miasta widoczna z tarasu widokowego na szczycie tego pomnika. Później kilka zdjęć ze spaceru w stronę „Torre de Belém„. A i na początku jest też kilka zdjęć klasztoru.

Lisboa – 2007.11.24

Zdjęcia z Lizbony 2

Oto drugi album, tym razem kilka zdjęć z Lizbony nocą miasto, metro, rzeka no i mój hotel z zewnątrz.

Miłego oglądania.
(klikamy na obrzek 😛 )

Lisboa – 23.11.2007

Zdjęcia z Lizbony 1

Więc mam chwile i zamieszczę zdjęcia 😛 taka oto myśl pojawiła się przed chwilą w moim myśleniu 😛 więc oto są pierwsze zdjęcia, te są wykonane pierwszego dnia po przylocie, czyli mojego drugiego w Lizbonie (pierwszy był dosyć krótki bo przyleciałem około 23 🙂

Zdjęcia pokazują widok z mojego okna w pokoju hotelowym.

Lizbona – 20.11.2007

Przerwa w pisaniu :)

Ponieważ Niunia nic nie pisze 😛 więc ja coś napiszę 😛 Leniuszek jest ale kochany 🙂

Ja jestem teraz na delegacji w Lizbonie 😛 Będę sobie tu miesiąc – do połowy grudnia.

W następnych postach postaram się umieścić zdjęcia z pobytu.

Pamiątek nie zabieram 😛

Pierwszy śnieg.

Pada śnieg bim bom…
i marzną mi paluszki…

Dziś po raz pierwszy w tym roku spadł śnieg… nio nie licząc tego, że ktoś wczoraj w niebie chciał się porzucać śnieżkami i tak koło czwartej zarzuciło nas gradem ;)czyli podsumowując…. dziś byłam śnieżynką jakich mało.. a Moje Kochanie…po nim wszystko spływa 😉 ma kurteczkę, którą wszelkie opady omijają wielkim łukiem:)

Po południu leniuchowanie…w pełnym zakresie…tak jak wczoraj….

Cudownie:) cudownie:) cudownie:)… jest sobie razem robić nic 🙂

Martwię się tylko o rudawki..Boje się , że nie są jeszcze gotowe na przyjście zimy i że mogą sobie nie poradzić. Trzymamy z anie kciuki i niebawem sprawdzimy jak się u nich sprawy mają.

Krzyś:

Śnieg jest fajny jak jest go dużo i można napaść na swoją Wiewiórkę ze śnieżynką 🙂 Teraz mamy mokre pluchowisko, chociaż może to i dobrze będzie można łatwiej znaleźć coś w parku 🙂

W związku z czym leżenie, oglądanie filmów i czasami przesypianie tych nudnych jest najlepszą rzeczą jaką można robić podczas takiej pogody. Ale to nie jedyny powód by „nic nie robić”. Uśmiech i rozanielenie pięknej kobiety która śni przy moim boku 🙂 „bez cenne” 🙂 za wszystko inne musiałem (no prawie wszystko) zapłacić Visą 🙂

Już nie mogę doczekać się następnego weekendu, bo to bardzo ważny weekend 🙂


Informacje

Ankieta

Nasze ostatnie zdjęcia

Tweetis